Witajcie kochani w kolejnym nagraniu z Mojej Szuflady - Piotr Witek się kłania. W dzisiejszym odcinku mam dla Was program działający w systemie MAK OS, który dedykowany jest osobom grającym na gitarze, uczącym się gry na gitarze, a jednocześnie osobom, które nie są wirtuozami i które potrzebują jakiejś pomocy naukowych. Dzisiaj program Kapo, który chciałbym Wam przedstawić, jest właśnie taką pomocą w nauce gry na między innymi gitarze, bo tam również można korzystać z innych instrumentów. Więc zacznijmy od tego, że przejdziemy sobie do aplikacji. Aplikacja nazywa się Kapo, Capo się pisze. Jest to program, który działa na takiej zasadzie, że wystarczy do niego wczytać jakiś utwór muzyczny w pliku MP3, czy w jakimś innym formacie i wtedy ten plik jest przez aplikację analizowany. Mamy podawane akordy, jakie ten plik zawiera. Możemy wyświetlić sobie tabulatury, tabulatury niestety nie są dostępne, ale możemy też dobrać sobie tempo grania tego utworu, tonację itd. Ale pokrótce pokażę Wam na przykładzie jednego utworu, jak to działa. Zacznijmy więc od otwarcia nowego utworu. Otwieramy klasycznie Command-O i wybieramy sobie jakiś utwór tutaj przygotowany. Mamy utwór czytany i teraz sobie z VoiceOverem przeglądamy, co mamy w tej aplikacji. Niestety interfejs jest tylko po angielsku, ale już patrzymy, co my tu mamy. Poruszam się przy włączonej szybkiej nawigacji. Mam informację Kapo zajęte, czyli on sobie analizuje utwór w tym momencie. Mamy tutaj jakąś fotkę, nie wszystkie elementy są dostępne, ale patrzymy dalej. Mamy wskaźnik postępu, który niewiele nas interesuje, mamy tytuł utworu, znaczy wykonawcy tytułu utworu. Tu akurat playlista i teraz słuchajcie. Usłyszeliśmy tempo, że jest to akord czy w tonacji bemol do tego obniżona, więc to jest informacja na wstępie w jakiej tonacji ten utwór oryginalnie jest odtwarzany. Później mamy tutaj dodatkowe elementy, one są oznaczane niby jako unknown, nieznane, ale już sobie sprawdźmy. Wiadomo, że mamy średni poziom szczegółowości, ale wystarczy, że wejdziemy tutaj w interakcję z tym elementem i tutaj słyszymy, że jest przycisk prędkość, speed w drugim nieznanym obiekcie. Mamy bicia czy bit właściwie i później kontrolki dodatkowe. Tak naprawdę te elementy w tym momencie nas nie interesują, ja Wam tylko pokazuję okno. Na końcu mamy ustawienia akordów, chord settings i okienko wyskakujące, gdzie możemy sobie wybierać różne opcje widoku. Te same opcje mamy do dyspozycji pod klawiszem command 1, 2, 3, 4. Command 4 to jest akurat właśnie widok akordów. Aby poznać akordy wracam sobie w lewo. Tutaj mamy taki przycisk nieaktywny menu, jak to jest? Document actions. VoiceOver anonsuje go jako nieaktywne, ale to jest aktywne menu. Nas interesuje obiekt na prawo od niego. Przestrzeń do przewijania, tak ją anonsuje VoiceOver. My wchodzimy z nią w interakcję i słyszymy 148 rzeczy i gdy teraz poruszam się w lewo i w prawo to mam odczytywane akordy jakie znajdują się w danym utworze. Dobra, to są akordy, czyli widzicie, że one tu są. Jak się przekonać w ogóle czy ten utwór gra czy nie gra? Mamy tutaj klawisze sterowania dość klasyczne, czyli gdy dam spację to utwór zaczyna być odtwarzany. Co ciekawe, ten utwór mogę sobie przyśpieszać, w sensie przewijać. Home skoczę, od początku będę miał odtwarzany utwór. Mogę tutaj kontrolować także tempo odtwarzania tego utworu. Ale to co najistotniejsze, zwróćcie uwagę, bo część osób, która dopiero uczy się grać na gitarze może stwierdzić, ojojoj, jak to tutaj mamy G obniżone, jak to zrobić? Czy muszę strój, opuszczać gitary, czy co cudować? Nie trzeba cudować, bo ta aplikacja ma jedną fantastyczną funkcję. Oprócz tego, że sama dokonuje detekcji akordów, możemy sobie je zmieniać. Dokonywać permutacji tych akordów, w różnych przewrotach je sobie oglądać. I do tego wystarczy nam klawisz command i strzałka w górę, w dół. Ustawmy się może na tym pierwszym akordzie, gdy damy raz w górę, command i strzałka w górę, to nic nie usłyszymy, bo pozostał klawisz G, w sensie akord G. Ale już słyszymy, że samo A-dur, B-mol, czyli H-mol, A-dur i tak dalej. B, czyli H-mol, G-dur, H-a, czyli powtarzają nam się akordy. To jeszcze raz sobie przejrzę, żeby je zapamiętać. Od początku mamy G-dur, G-dur, A-dur, H-mol. Powtarzają się. Co ciekawe, oprócz tego, że sobie przejrzałem te akordy, wskakuję na górę, to te akordy, ta tonacja się zmieniła również w samym utworze. Gdy ja go teraz puszczę, to on odtwarzany jest o pół tonu wyżej. No to teraz musicie, albo nie musicie, wcale nie musicie wierzyć mi na słowo. Ja w tym momencie skorzystam z pomocy pana Ortegi i sprawdzimy, czy te akordy, które podawała nam aplikacja, czy one są okej. Już puszczamy utwór od początku. Jak to tam było? H, G, A, H i potem D. No to patrzmy. Wygląda na to, że jest okej. Akordy są dobrze dobrane, więc zobaczmy jak to będzie wyglądało, jeśli te akordy sobie zmienimy i powiedzmy, nie potrafimy grać H-mola, no to wybierzmy sobie jakąś tutaj, zobaczmy co możemy wybrać. A, B, trzymam komand i strzałkę w górę daję zmieniając tonację. Wielkie C, C-dur, D-dur, M-mol, dobra. Czyli mamy akordy C, D, M-mol i tam powinno nam się zmienić wcześniejsze D na G. No to dobra, no to sprawdźmy jak to działa. Znowu utwór sobie przewijmy do początku. Komand strzałka w lewo i daję spację, włączam odtwarzanie. M-mol, C-dur, D-dur. Ok, czyli jak widzicie można sobie spokojnie zmieniać tonację i grać w innej tonacji i od razu sprawdzać czy rzeczywiście te akordy są poprawnie zostały określone. Zejdźmy sobie tutaj do tej prawidłowej tonacji, jak to tam było od G. Jak my tu mamy? F, czyli jeszcze w dół. Myśmy się zagalopowali, ale jak tam? Tak może, zobaczmy. Dobra, za bardzo żeśmy się zagalopowali, musimy się podnieść w górę. I teraz zobaczcie jak wygląda kwestia przyśpieszania. Po prostu strzałka w górę i przyśpieszam sobie, a strzałką w dół zwalniam. Czyli chcę poćwiczyć sobie jakiś kawałek, mogę sobie zwolnić jak są jakieś przejścia. Spokojnie zwalniam utwór i wtedy w innym tempie sobie ćwiczę zanim dojdę do wprawy i zanim będę mógł przyśpieszyć z danym utworem. Dobra, na tej zasadzie możecie się bawić. Capo jest bardzo fajną aplikacją. W tej podstawowej wersji, dzięki Pani Ortega, jest to aplikacja darmowa. To co widzieliście jestem w stanie robić z programem bezpłatnie. Gdybym chciał na przykład wczytać sobie utwór i wyeksportować same akordy, mogę to zrobić, ale już w wersji płatnej. I tutaj ceny są już od 15 zł za miesiąc, bo to jest model subskrypcyjny. Wtedy rocznie wychodzi nam najtańsza opcja chyba 150 zł. Jeśli program by Wam się spodobał myślę, że warto wydać na niego parę złotych. Szczególnie jeśli zwykle szukacie jakichś akordów. Myślę, że z tym programem zabawa gitarą stanie się o wiele przyjemniejsza. Łatwiejsza przede wszystkim. No i słuchajcie, żaden hicior teraz nie będzie dla Was sekretem. A przed wakacjami wiadomo, że tam chłopak z gitarą i te sprawy. Tak więc kochani, ja Wam polecam. Generalnie, czy są jakieś minusy tej aplikacji? Są. Poza ceną jest to program w młodej wersji. I z tego co widzę czasami lubi się wywrócić. Ale to jest na tej zasadzie, że trzeba go wtedy po prostu uruchomić ponownie. I znowu wszystko działa. Tak więc ja ze swojej strony polecam gorąco. Zachęcam Was do oglądania kolejnych vlogów z mojej czuflady. Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście to koniecznie zasubskrybujcie mój kanał. I cóż, kłaniam się nisko. Piotr Witek