Witajcie kochani w kolejnym nagraniu z Mojej Szuflady, Piotr Witek się kłania. W dzisiejszym odcinku wrócimy sobie do tematu aplikacji Be My Eyes. Aplikacja, o której już wielokrotnie w różnych miejscach była mowa, ale dzisiaj przyszła pora na omówienie wirtualnego asystenta, czyli nowej funkcji, jaka pojawiła się w Be My Eyes. A chodzi tutaj oczywiście o kolejne wykorzystanie sztucznej inteligencji do analizy obrazu. Dlaczego Be My Eye? Bo Be My Eye robi to w sposób kompleksowy, to po pierwsze, co zaraz Wam zademonstruję. Po drugie, Be My Eye bardzo fajnie integruje się z systemem iOS, bo na iOS-ie będę Wam to dzisiaj demonstrował. I po trzecie, Be My Eye omija kwestię prywatności, czyli jest w stanie opisywać wygląd osób, emocje, czyli robi to, czego nie robią pozostali asystenci typu Bing czy Bart od Google. Oni nam nie powiedzą, w jakim ktoś jest nastroju, jak wygląda, bo tutaj zasłaniają się prywatnością poszczególnych osób. Ale przejdźmy od razu do aplikacji Be My Eye, jak to wygląda. Na początku mamy oczywiście ekran klasyczny, bo aplikacja w międzyczasie, odkąd pojawiła się w ogóle funkcja wirtualnego asystenta, kilkukrotnie była aktualizowana. I ja tutaj zaczynam od pierwszego ekranu, czyli tego najbardziej klasycznego, który wszyscy znamy, jak ten ekran wyglądał przez ileś tam lat. To teraz u dołu tego ekranu pojawiły się nowe karty. Pasek kart zaznaczone. Uzyskaj wsparcie. Uzyskaj wsparcie to jest ten główny ekran, ten, który doskonale znamy. Potem mamy Be My Eye i to jest ten wirtualny asystent. No i później dodatkowe rzeczy takie, które były gdzieś tam dostępne pod zakładkami w aplikacji we wcześniejszej wersji. Nas teraz interesuje Be My Eye, czyli ten asystent wirtualny. Ja klikam sobie w tą zakładkę i słyszymy uruchamianie kamery aparatu. Jest to ważne, ponieważ przy pierwszym uruchomieniu będziecie proszeni o udzielenie dostępu. Oczywiście przy pierwszym uruchomieniu Be My Eyesa później już ta prośba nie będzie się pojawiała. I jest to pierwszy sposób wykorzystania Be My Eyesa i wirtualnego asystenta. Po prostu możemy wykonać sobie zdjęcie jakiejś rzeczy, dowolnej rzeczy. Na przykład jakiegoś menu, czy jakiegoś obiektu. Ja tu mam teraz przede mną jeden obiekt, który właśnie burczy na mnie, no ale spróbujemy ten obiekt sfotografować. Społeczność, karta, zaznaczone, uzyskaj, zrób zdjęcie. Mam po prostu na ekranie przycisk zrób zdjęcie. No i ja teraz cykam zdjęcie. Zrób zdjęcie, wygaszony. I zobaczymy co wyjdzie nam z tej analizy. Słyszymy odgłos analizy. W tym czasie trwa ta analiza. Ale my na bieżąco będziemy informowani co Be My Eye zrobi. Co tam rośnie. Na zdjęciu widoczny jest śpiący pies. Jest to duży pies u brązowej sierści. Leży na brązowym kanapie, na której rozłożony jest turkusowy koc. Pies ma zamknięte oczy i wygląda na bardzo zrelaksowanego. Jego głowa jest oparta na podłokietniku kanapy, a łapy są złożone pod nim. W tle widać jasne podłogi i fragment stołu z drewnianymi nogami. No okej, czyli to jest mój zakus jak mogliście się domyśleć. Opis jest bardzo trafny. Rzeczywiście jest to czekoladowy psiak. Leży sobie na kanapie. Jest tutaj mocno zrelaksowany po wcześniejszym spacerze. Ale to nie wszystko, bo oczywiście tak jak w przypadku innych sztucznych inteligencji. Możemy w tym momencie albo cyknąć sobie dodatkową fotkę, żeby dowiedzieć się jakichś dodatkowych szczegółów. Albo możemy skorzystać z przycisku pytaj dalej. I ja teraz skorzystam z tego przycisku. Na zdjęciu widoczny jest, zakończ rozmowę, twoja wiadomość, zdjęcie. Wyjmę AI, na zdjęciu, zadzwoń do wolontariusza, przycisk, dodaj zdjęcie, przycisk, wiadomość, pole tekstowe. Klikam, no i w tym miejscu mogę zadać pytania jakieś. Na przykład, jakiej rasy, pies. No i wiadomość została wysłana do Be My Eyes. I zobaczmy co mi tutaj opowiada. Jak widzicie, ten przycisk, który wcześniej mijaliśmy sobie tutaj. On znajduje się przed polem edycyjnym. Nadal tutaj występuje, więc gdyby coś było nie jasne, a chcielibyśmy szczegółowo dopytać, to możemy sobie zadzwonić i dopytać. Tutaj oczywiście wszystko zależy od zdjęcia, od jakości tej fotografii, jak to zdjęcie wygląda. Wtedy możemy dopytywać o szczegóły i może ja Wam postaram się to zademonstrować od razu pokazując drugi sposób użycia Be My Eyes. I w tym momencie przyłączyłem się do aplikacji pliki i tu mam dwie fotografie. Fotka pierwsza, fotka druga. Specjalnie nazwy dałem tak, aby nic nikomu na dzień dobry nie mówiły. I teraz z czynności wybieram sobie udostępnij, klasyczną funkcję systemową. Możecie z tej samej funkcji skorzystać z rolki z aparatu, czy w dowolnym miejscu, nawet gdy otrzymacie załącznik w wiadomości e-mail. Też możecie na nim kliknąć udostępnij i wtedy z dostępnych opcji wybieracie opisz z Be My Eyes. Jeśli klikniemy sobie w to, to w tym momencie zdjęcie wysyłane jest do Be My Eye i jest ono analizowane. My w tym czasie czekamy na odpowiedź z Be My Eye, co było na zdjęciu podpisanym jako foto jeden. Be My Eye, na zdjęciu widzimy mężczyznę siedzącego na ławce w parku. Jest ubrany w jasno szary marynarkę, białą koszulę, niebieskie jeansy i brązowe buty. Obok niego, na ziemi, siedzi brązowy pies-przewodnik w specjalnej uprzęży z napisem PRZEWODNIK. W tle widać zieloną trawę, kilka drzew i brązowe panele. Pogoda wydaje im się być ładna i słoneczna. Tu widzicie zdjęcie, czy opis zdjęcia z mojej szuflady, z głównej strony. Tam jest tekst alternatywny, możecie sobie porównać te dwa opisy. Ale tutaj, oprócz tego, że opis mamy dość szczegółowy, to możemy zacząć zadawać pytania. Mamy tu wiadomość, od razu otwarta, nie musimy klikać przycisku i zadajmy pytania. Na przykład, w jakim wieku jest CZNA? Prosimy o cierpliwość, BMI pisze im wiadomość. Orientacja pionowa, błędnie zapisane. Edycja, BMI, mężczyzna wygląda na około 40-50 lat. Tak, tutaj ocenił mnie, bo to ja oczywiście jestem na zdjęciu. Okej, to już wiemy w jakim wieku. Zadajmy kolejne pytanie. W jakim nastroju jest mężczyzna? Czekamy na odpowiedź. Chyba, że przez przekręcanie pokrętła nie usłyszałem, bo zagłuszyłem odpowiedź. Już patrzymy. Oczywiście nie mam odpowiedzi. Okej, czyli muszę kliknąć wyślij, bo mnie nie wysłała. W dobrym nastroju uśmiecha się. Zwróćcie uwagę, że te odpowiedzi BMI, jak już one zostaną wysłane, pojawiają się dość szybko. Dopytajmy. Jakiej rasy jest pies? Na Labradora akurat tutaj mu się nie udało, aczkolwiek podobne są rasy. Okej, to mamy jedno zdjęcie. Tu już widzicie, jak to mniej więcej działa. To jeszcze jedno zdjęcie. Tutaj klikamy anuluj. I mamy teraz fotkę 2. I tak samo daję udostępnić z dostępnych funkcji. Opisz z BMI. I czekamy, co nam tutaj opisze. Co ciekawe, różne fotki, i ta też jest taką fotką właśnie pobraną z Facebooka, można pobierać właśnie z Facebooka. Nie zawsze się to udaje. Czasami BMI zgłasza informacje o... Okej. To jest fotka ściągnięta z Facebooka. Bardzo często właśnie ludzie umieszczają z różnych sytuacji, wyjazdów, wakacji tego typu fotki. A my nie wiemy, bo opisy są bardzo skomplikowane, co się znajduje na takim zdjęciu. Tutaj na przykład mamy informację o jakimś budynku w tle, więc dopytajmy, co to za budynek w tle. I zobaczymy. W każdym razie czasami BMI umożliwia... Czyli tutaj usłyszeliśmy nie tylko, co to jest za budynek, ale także, gdzie on się znajduje, więc jest to jak gdyby bardzo precyzyjne określenie od razu, gdzie ktoś jest. Dzięki możliwościom BMI, możemy w ten sposób poznać o wiele więcej szczegółów niż to, co ktoś zamieści gdzieś tam w tekście alternatywnym. Możemy tutaj jeszcze na koniec zadać może jakieś dodatkowe pytanie. Opiszmy znowu w ciemnych okularach, w co jest ubrany i w jaki jest nastroju. Zobaczymy, czy nam się wysłała wiadomość. Kolejne pytania odpowiadam szybciej, bo już fotkę ma przeanalizowaną, więc potem ją tylko gdzieś tam sobie doprecyzuję. Tak więc widzicie, takie rzeczy możemy robić z Be My Eyes. Używa się tego niezwykle wygodnie, intuicyjnie i tak jak powiedziałem, można sobie też pobierać fotki z różnych mediów społecznościowych, z załączników maili, z rolki z aparatu, czy po prostu importować je do Be My Eyesa poprzez funkcję udostępni. Zachęcam do zabawy, zachęcam do korzystania nie tylko z zabawy, ale do korzystania w praktyce, ponieważ Be My Eyes w ten sposób naprawdę stworzył fantastyczne narzędzie. Za jego pomocą możemy dowiedzieć się nie tylko tego, co znajduje się na zdjęciach, ale także tego, jakie mamy korelacje między informacjami na wykonanym zdjęciu. Na przykład, gdy zrobimy sobie zdjęcie menu, możemy wtedy pytać naszego wirtualnego asystenta nie o całą zawartość tego menu, ale na przykład poprosić, aby przedstawił nam, jakie są ceny przystawek, albo na przykład jaka jest zupa dnia itd. Tutaj możliwości jest bardzo dużo i w tym kontekście właśnie mówię, żebyście pobawili się tą aplikacją, bo może się Wam sprawdzić doskonale. Mnie sprawdziło się doskonale właśnie w trakcie wakacji, na jakich niedawno byłem i właśnie między innymi w ten sposób korzystałem z analizowania dostępnego menu. Tak więc tyle na tę chwilę, bardzo Wam dziękuję za uwagę. Jeśli jeszcze nie zasubskrybowaliście kanału, to oczywiście zróbcie to. Wtedy będziecie informowani na bieżąco o nowościach pojawiających się na moim kanale. Także zaglądajcie do mojej szuflady, gdzie pojawiają się również wpisy, których nie ma na YouTubie. A cóż, na dzisiaj bardzo Wam raz jeszcze dziękuję za uwagę, kłaniam się nisko i zapraszam do kolejnych vlogów z mojej szuflady. Piotr Witek