Witajcie kochani w kolejnym nagraniu z Mojej Szuflady, Piotr Witek się kłania. W dzisiejszym odcinku zapraszam Was na nagranie z cyklu Q&A, czyli Wy pytacie, ja odpowiadam. Przypominam, że jest to Q&A drugi, pierwszy był po 100 odcinkach, znajdziecie do niego link w opisie dzisiejszego nagrania. I kolejne nagranie dzisiejsze, Q&A 2, po 200 odcinkach na kanale. Tak więc myślę, że następny Q&A będzie za następne 2 albo 4 lata. Gdy uda nam się po raz kolejny osiągnąć limit 100 nagrań i dobijemy do 300. Ale, ale, zebrałem Wasze pytania w 10 pytań, co do zasady niektóre się powtarzały, więc je pogrupowałem, nawet jak były podobne, tak abyśmy finalnie otrzymali te obiecane 10 pytań i 10 odpowiedzi. Tak więc, aby nie przedłużać, lecimy. Pierwsze pytanie, czy, a jeśli tak, to ile zarabiasz na kanale? O tym już wspominałem we wcześniejszym odcinku, ale mogło się to zmienić, więc spoko mogę odpowiedzieć raz jeszcze. Nie zarabiam na YouTube, głównie dlatego, że aby zarabiać na YouTube, trzeba mieć minimum 1000 subskrybentów. 100 odcinków temu, tych odcinków nie było nawet 500, od tamtej pory podwoiliście liczbę osób obserwujących mój kanał i za to Wam bardzo dziękuję, ale nadal nie jest to liczba 1000 osób, więc nie, nic nie zarabiam na tym kanale. Może się to zmieni przy kolejnym Q&A, to wtedy dam Wam znać. Na razie kilka osób namawiało mnie, abym założył możliwość stawiania mi kawy. Na razie się na to nie zdecydowałem, może się to zmieni w przyszłości. Póki co nie, wszystko tutaj dzieje się pro bono. Dlaczego nie publikujesz więcej wpisów? Dlaczego nie publikujesz więcej wpisów? Pytacie mnie o to i ja sam chciałbym publikować tych wpisów więcej, no ale po prostu nie mam na to czasu, bo jak wspomniałem, nie zarabiam na kanale. Robię to tylko i wyłącznie dla przyjemności i cóż, no robię to wtedy, kiedy mam na to czas. Gdy tego czasu nie mam, to tego nie robię i tak często jest niestety tak, że tego czasu nie mam, a mimo to przygotowuję jakieś nagrania czy wpisy, więc nie dam rady, żeby było tego więcej i też tego niestety, albo niestety żałuję. Chciałbym więcej, niestety nie dam rady, bo doba tydzień nie jest niestety z gumy. Dlaczego publikujesz tylko o sprzęcie Apple? Pytanie, dlaczego publikujesz tylko o sprzęcie Apple? No to oczywiście nie jest prawdą, bo osoby, które śledzą moją szufladę, wszystkie wpisy, to wiedzą doskonale, że chociażby w ostatnim czasie były wpisy o inteligentnych okularach, jeszcze wcześniej były wpisy o jakichś klawiaturach i tak dalej i tak dalej, więc nie, nie korzystam tylko i wyłącznie z możliwości pisania o sprzęcie czy urządzeniach Apple. Piszę o tym głównie dlatego, że w tym momencie są to takie tematy, które Was interesują, a przypominam, że to od Was otrzymuję najczęściej pytania i jakieś takie stanowicie bodziec, co się ma znaleźć na łamach mojej szuflady czy na nagraniach. Przypominam też, że od początku wcale nie nagrywałem o Apple, bo gdy zaczynałem w ogóle tworzyć wpisy na mojej szufladzie, no to jeszcze wtedy w ogóle takiego sprzętu nie miałem, więc też nie mogłem o nim niczego pisać. Jakiego komputera używasz? I tu sobie pozwoliłem połączyć w blok te odpowiedzi, bo mam jeszcze tutaj pytanie takie dopełniające, czy oprogramowania i urządzeń Apple też używam w pracy czy tylko prywatnie, więc łącząc tutaj odpowiedzi, aktualnie korzystam z MacBooku, oczywiście testowałem też, na Wasze życzenie, na przykład Maca Mini, inne komputery Apple, ale prywatnie używam dwóch. Korzystam z MacBooka Pro, mocniejszej maszyny do mocniejszych prywatnych zastosowań, do pracy z jakimiś modelami językowymi, tego typu rzeczy, a zawodowo, owszem, również korzystam z oprogramowania i ze sprzętu aploskiego, korzystam z MacBooka Air, standardowa wersja, ma troszkę więcej RAM-u, czyli 24, więcej niż te standardowe 16 obecnie i jest to w zupełności wystarczający sprzęt do pracy, jaką się zajmuję zawodowo, jest też to super lekki, mega wydajny na baterii komputer, więc jeździ ze mną wszędzie, nigdy prądu mu nie braknie i pracuje mi się na tym super. Oczywiście, co też może być ciekawostką, od czasu do czasu muszę też zawodowo korzystać z Windowsa, ale nie jest to mój podstawowy system, mam go na osobnej partycji w wirtualnej wersji zainstalowany na komputerze, ale na co dzień oczywiście macOS jest moim systemem podstawowym. Pytanie, czy poleciłbyś komputer, czy poleciłbyś komputer, Apple, osobie tracącej wzrok i tutaj też łączy mi się z tym kolejne pytanie, czy polecasz Macbooki osobom niewidomym? Po pierwsze, staram się nigdy nie polecać jakiegoś systemu dla osoby, no osoby, której nie znam tak naprawdę, bo nie wiem jakie ma możliwości, jak wyglądało jej dotychczasowe doświadczenie i tak dalej. Jeśli chodzi o osoby słabowidzące, to tak, zdarza mi się polecać im komputery aploskie, głównie dlatego, że ich obsługa dla osoby słabowidzącej jest łatwiejsza niż dla osób niewidomych, które mają więcej skrótów klawiszowych do nauczenia się. Osoba, która jest słabowidząca, a korzysta z myszki, stosunkowo łatwo jest jej się przestawić na nowy system, który naprawdę oferuje wiele wsparcia, więcej niż Windows, więc tutaj z czystym sumieniem polecam. Jednak jeśli chodzi o osoby niewidome, to zależy, bo jeśli mówimy o osobach, które dopiero straciły wzrok, które jeszcze nie nabrały przyzwyczajeń z Windowsa, to tak, polecam. Polecam Macbooki jak najbardziej, czy inne komputery aploskie. Co ciekawe, osobom słabowidzącym nie polecam Macbooków, tylko polecam iMaki albo Maki Mini połączone z większym monitorem. Osobom niewidomym, które straciły wzrok polecam Macbooki jak najbardziej, bo nie mają za sobą właśnie tego balastu skrótów z Windowsa, skrótów technologii asystujących. Jeśli mowa o osobach, które kilkanaście lat na przykład korzystały z Windowsa i już mają w palcach tą pamięć mięśniową na skróty klawiszowe, im będzie trudniej przesiąść się na system macOS, co nie znaczy, że później nie będzie lepiej. No ale sam ten moment przejścia jest dość problematyczny, dlatego ja nigdy nie zachęcam, mówię jakie są tutaj problemy z tym związane. Jedyne co zawsze robię to doradzam już jaki konkretnie komputer wybrać. Jest to bardziej opcja doradzania pod kątem określonych potrzeb niż decyzja, że okej Ty jesteś niewidomy, to dla Ciebie to będzie lepsze. Nie, to wszystko zależy od indywidualnych potrzeb. Kolejne pytanie bardzo często ostatnio do mnie trafia w różnych sytuacjach, nawet w jakichś takich sytuacjach publicznych, a brzmi ono co w ostatnim czasie z takich rzeczy, a może dokładnie, co w ostatnim czasie wydało Ci się najbardziej przełomowe, jeśli chodzi o technologie asystujące. I tutaj muszę z czystym sumieniem, z ręką na sercu przyznać, że w roku 2025 taką rzeczą były okulary Meta RayBan wyposażone w kamery, w kamerę, jedną kamerę i w sztuczną inteligencję AI. W tym momencie mamy nowsze modele firmy Meta przy współpracy z inną firmą, już nie RayBan, tak więc tego sprzętu jest coraz to więcej. I uważam, że w roku 2025 to nie tylko samo AI, ale właśnie użycie sztucznej inteligencji w okularach, które zresztą w tym momencie mam na nosie, sprawiły, że urządzenie, które możemy za stosunkowo niewielkie pieniądze kupić w zwykłym sklepie z elektroniką, zapewnia nam niesamowite wsparcie w codziennym życiu i ileś osób niewidomych, które znam, kupiło sobie tego typu okulary, korzysta z nich na co dzień i również są bardzo zadowolone, tak więc uważam, że na rok 2025 to jest naprawdę najlepsza rzecz. Kolejne pytanie. Czy będzie kolejna część książki o Zako? Na ten moment nie przewiduję, żeby była kolejna część przygód Zaka. Na pewno, tak mi się wydaje, będę się starał, gdy kiedyś Zaka zabraknie, zadbać o drugie wydanie tej książki, aby znalazły się tam rzeczy, te które dotyczą Zaka, a które wydarzyły się po napisaniu książki, więc coś takiego, owszem. Ale nie uważam, żebym miał na tyle rękę do pisania, żeby pojawiały się jakieś inne książki, czy publikacje z moim udziałem, czy mojego autorstwa, więc zostawię to osobom, które o wiele lepiej tutaj odnajdują się w środowisku i tutaj puszczam oczko od czytelników, którzy doskonale wiedzą o kogo chodzi, tak więc nie będę tutaj na tym polu jakoś próbował brylować, no bo nie czuję, że mam do tego jakiekolwiek predyspozycje. Kolejne pytanie jest bardzo fajne, zadane przez Maćka. Pytanie o to, czy i jakiego sprzętu używamy w domu. Chodzi tutaj o taki sprzęt AGD, małą elektronikę, który byłby albo dostosowany w jakiś sposób, albo taki smart. I tu może niepopularna opinia, ale ja zraziłem się bardzo do inteligentnego domu, do smart urządzeń i pomimo tego, że jakieś posiadamy w domu, typu odkurzacz z aplikacją, jakieś inne rzeczy, to nie korzystam z tych rozwiązań, głównie dlatego właśnie, że one fajnie działają dopóki działają, a jak przestają działać to jest klops. Dlatego nie używam, bo wystarczy jakaś niewielka aktualizacja, czy to systemu, czy aplikacji i potem są z tego tytułu różnego rodzaju problemy. Wszystkie nasze sprzęty jakie mamy to są urządzenia, które są wygodne do obsłużenia dotykowo, mają guziki, pokrętła skokowe, jeśli mają ekrany dotykowe, no to są do oznaczenia w sposób wypukły, tak żebyśmy je mogli wygodnie obsłużyć. Kolejne pytanie jakie otrzymałem to gdzie pracuję? I tu, ponieważ obiecałem, że będę odpowiadał na Wasze pytania, od razu mogę powiedzieć, że od kilkunastu lat pracuję w krakowskiej fundacji Instytut Rozwoju Regionalnego. Jest to fundacja, która ma siedzibę w Krakowie, ale działa ogólnokrajowo w całej Polsce. Zajmuje się tam kwestiami dostępności cyfrowej, a właściwie angażuje się w te wszystkie działania w tym obszarze, w które zaangażowana jest cała fundacja. Fundacja jest organizacją non-profit, a drugie miejsce pracy, w którym pracuję jest to firma Utilitia. Jest to firma, która zajmuje się różnymi obszarami dostępności. Ja tam odpowiadam za zespół zajmujący się dostępnością cyfrową. No i już tutaj współpracujemy z szeroko rozumianym biznesem, z sektorem bankowym, różnymi firmami ubezpieczeniowymi i tak dalej, i tak dalej. Tak więc to już są działania stricte komercyjne. Fajne pytanie, już dziesiąte, szybko nam to zleciało, zadał mi Łukasz. Pytanie to otworzyło takie miejsce, dawno zamknięte w mojej pamięci, ponieważ Łukasz pyta o to, jakiego telefonu komórkowego udźwiękowionego używałem po raz pierwszy, jako pierwszego takiego urządzenia, no i jak wyglądała jego obsługa. No i tu muszę powiedzieć, że była to Nokia 6600, taka w kształcie mydełka, bardzo charakterystyczna, jeszcze z joystickiem do obsługi menu. Była udźwiękowiona aplikacją Tox. Był to bardzo fajny telefon, umożliwiał już nie tylko pisanie, wysyłanie wiadomości, obsługę książki adresowej, ale także wysłanie maili, obsługę przeglądarki internetowej, także był to bardzo zaawansowany telefon działający pod kontrolą systemu Symbian. I co ciekawe był to, jeśli dobrze pamiętam, rok 2006, czyli minęło od tej pory już prawie 20 lat, ale też co ciekawe, nie był to pierwszy telefon, który obsługiwałem jako osoba niewidoma i to nie chodzi tylko o wybieranie numeru, bo z takiego telefonu to korzystałem, byłem od 97 roku, klasycznej komórki, ale z telefonów, które można było podłączać do komputera, czy to po kablu, czy bezprzewodowo za pomocą podczerwieni i można było w ten sposób nie tylko wysyłać smsy, ale też je czytać, zarządzać książką adresową. Też takie rzeczy robiło się ponad 20 lat temu, tak więc też takie możliwości kiedyś były. Moi kochani, minęło 100 odcinków, bardzo się cieszę, że jesteście ze mną, że śledzicie moją szufladę. Oczywiście zachęcam do zasubskrybowania kanału. Może za te kolejne 100 odcinków podwoimy liczbę obserwujących ten kanał. I cóż, mam nadzieję, że te kolejne odcinki przyniosą Wam równie interesujące treści, co najmniej równie interesujące treści, jakie były publikowane tutaj do tej pory. Póki co, bardzo Wam dziękuję za uwagę, kłaniam się nisko i zapraszam do kolejnych vlogów z Mojej Szuflady. Piotr Witek