Witajcie kochani w kolejnym nagraniu z Mojej Szuflady, Piotr Witek się kłania.. W dzisiejszym odcinku zapraszam was na demonstrację aplikacji Piccybot, którą demonstrowałem wam kiedyś na urządzenia mobilne iPhone'y i iPad'y, a dziś zapraszam na demonstrację działania Piccybota w wersji desktopowej na komputery z systemem macOS, czyli komputer Apple. Jak to działa? Zapraszam do aplikacji Piccybot. Mamy otwartą aplikację Piccybot. Jest ona bliźniacza do wersji z iPhone'ów, więc tutaj każdy, kto kiedykolwiek używał Piccybota nie będzie miał z tym najmniejszego problemu, żeby zorientować się w układzie aplikacji. Jest to bardzo prosty układ. Mamy ustawienia. Poza polem edycyjnym i dwoma przyciskami, galeria zdjęć i galeria wideo, tak naprawdę nie ma tutaj więcej opcji, a oczywiście ustawienia, gdzie ustawiamy wybór AI, którego będziemy używać do rozpoznawania, szybkość mówienia, czy głos powinien mieć osobowość. To wszystko demonstrowałem wam w nagraniu na temat iOS'a, wersji iOS'owej, dlatego tam was odsyłam. Odnośnik oczywiście znajdziecie w opisie tego nagrania, a tutaj chciałbym wam pokazać jak to po prostu działa na Macu. Zacznijmy od zdjęć. Galeria zdjęć. Otwiera nam się standardowy kreator dodawania pliku. Wybierzmy sobie jakąś grafikę. Dobra, może pozytywki. No i tutaj dajemy Enter. W tym momencie otwiera nam się okno dodawania. Możemy sobie taką grafikę obracać, różne rzeczy z nią robić, ale my klikamy w nieopisany przycisk. Nie zaznaczony. Tak on jest anonsowany przez VoiceOver. On znajduje się na prawo od przycisku pełne ekran. Po prostu na nim dajemy VoiceOver spacja i w tym momencie zdjęcie wysłane jest do Piccybot'a. Słyszymy te odgłosy. Oczywiście może być głos nieco głośny, dlatego od razu ostrzegam, że w nagraniu ta odpowiedź udzielona przez Piccybot'a może być głośniejsza, dlatego uważajcie. Na ciemnobrązowym drewnianym stole znajdują się trzy małe pozytywki. Po lewej stronie stoi różowa pozytywka w kształcie pianina, ozdobiona wizerunkami lisów i białymi klawiszami. Po środku znajduje się okrągła, przezroczysta pozytywka ze złotą obręczą, zawierająca miniaturowy krajobraz. Po prawej stronie stoi niebieska pozytywka w kształcie prostopadłościanu, ozdobiona motywami nawiązującymi do flagi Grecji i napisem Greece. Wszystkie pozytywki mają małe metalowe korbki po bokach. Scena jest zaaranżowana w pomieszczeniu, w tle widać fragmenty mebli, w tym krzesła z ozdobnymi tkaninami. Atmosfera jest spokojna i nieco nostalgiczna, sugerując zainteresowanie pamiątkami lub kolekcjonerstwem. Detale obejmują tekst. Na przykład opisz krajobraz na jednej z pozytywek. I zobaczymy czy mu się uda, czy nie. Znowu musimy poczekać aż przetworzy zdjęcie i tak radzi sobie stosunkowo szybko. Jednak dłużej niż Be My Eyes. Krajobraz na pozytywce po środku jest przedstawiony w formie miniaturowego obrazka umieszczonego w okrągłym złotym obramowaniu. Widoczne są zielone wzgórza porośnięte bujną roślinnością, prawdopodobnie trawą i drzewami. Na pierwszym planie można dostrzec fragmenty ścieżki lub drogi wijącej się przez krajobraz. Kolorystyka jest żywa i naturalna, dominują odcienie zieleni i brązu. Całość sprawia wrażenie sielskiego, spokojnego pejzażu. Mamy opis dodatkowy. I widzicie czekamy troszkę dłużej na odpowiedź niż na przykład na Be My Eyes, ale to bierze się stąd, że tutaj też generowana jest mowa. I na wygenerowanie tej mowy też musimy chwilkę poczekać. W takim razie zobaczmy sobie w tym momencie jak poradzi sobie z grafiką. Tylko najpierw musimy zamknąć okno czatu. Zakończ czat. I teraz zamiast galeria zdjęć wybieramy galerię wideo. Tu oczywiście możemy skorzystać z zdjęć w aplikacji zdjęć, ale też klasycznie mamy kreator i możemy wybrać sobie nagranie. I tutaj mamy nagranie. Jak daję Enter już nie mamy możliwości jego obracania. Ono jest automatycznie wysyłane. Mam tutaj nagranie z jednego z finałów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Ono jest dość krótkie, więc powinno być dość szybko rozpoznane. Wykorzystuję w tym momencie model LITE Gemini'a. Właśnie głównie po to żebyśmy krótko czekali na udzielane odpowiedzi, choć wiadomo, że przy analizie wideo no to ta analiza jest przybóżna. I w tej chwili skorzystajemy z nagraniami. W tym momencie możemy skorzystać z nagrania. Tutaj zaznaczamy nagrania z Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jest to nagranie z dwóch filmów. Na jednym z filmów jest nagranie z Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Na drugim filmu jest nagranie z Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Na trzecim filmu jest nagranie z Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Mężczyzna w trakcie swojej wypowiedzi gestykuluje i odwołuje się do wsparcia finansowego. W międzyczasie pojawiają się ustawienia. I tak, ja zatrzymuję w tym momencie to odtwarzanie, bo mamy oczywiście przycisk do tego. Możemy też oczywiście zapoznać się z wersją tekstową Piccybot'a. Generalnie mamy wszystkie te same ustawienia, które mamy w wersji aplikacji mobilnej, łącznie z możliwością robienia sobie zdjęć za pomocą przycisku głośności. Wszystkie te funkcje znajdują się w aplikacji PikiBot na komputer. Działa to naprawdę fajnie. I tak jak mamy inne rozwiązania, których możemy użyć do rozpoznawania grafik, różnego rodzaju obrazków i tak dalej, no to PikiBot daje nam możliwość analizowania materiałów wideo. Jest to niesamowita funkcja. Tak więc zachęcam do testowania. Oczywiście, abyśmy mogli potestować więcej, no to trzeba tutaj skusić się, skorzystać na plan subskrypcji Piccybot'a. W tym momencie niestety nie powiem Wam, jakie są ceny, bo po prostu tego nie sprawdzałem. Ja od dłuższego czasu korzystam z pełnej subskrypcji, więc trudno mi odpowiedzieć na pytanie, jak to wygląda w tym momencie, ale to bez trudu sobie sprawdzicie na stronie samej aplikacji. Gdybyście mieli jakiekolwiek pytania związane z działaniem Piccybot'a w systemie macOS, śmiało piszcie, pytajcie, czy to na YouTube, czy bezpośrednio na mojej szufladzie. Jeśli tylko będę znał odpowiedzi, to chętnie się nimi z Wami podzielę. Jeśli coś będę musiał sprawdzić, to sprawdzę i też Wam odpowiem. Póki co, bardzo Wam dziękuję za uwagę. Kłaniam się nisko i zapraszam do kolejnych vlogów z Mojej Szuflady. Piotr Witek